niedziela, 3 stycznia 2010

Wiersz

Już jakiś czas temu w niemieckojęzycznym czasopiśmie "Heimatbote der Kreisgemeinschaft Ortelsburg Ostpreußen" natknęłam się na wiersz "Unsere Kirche" (Nasz Kościół), którego autorem jest Herbert Sontowski:

Unsere Kirche

Du warst einst Stätte der Undacht und der Zuversicht
Der Glaube bleibt uns an das ewge Licht
Die Dich erbauten ruhen in der Erde Schoß
Den heute Lebenden ein schmerzlich Los

Von der Kanzel kam das Wort
heute hören wirs am andern Ort
Es sang der Chor in Deiner Halle
begleitet vom Posaunen Schalle

Fast vierzig Jahre, hast Freude uns bereitet
hat Orgel und Gemeinde Dich begleitet
Den Ruf der Glocken weit hinaus verbreitet
Wenn beim Trauerklang, zur letzten Ruhe wurd geleitet

Es waren zwei im hohen Turm
Eine fiel im Kriegessturm
Die Stunden zählte Deine Uhr
Doch längst verweht ist unsre Spur

Nur die Erinnerung ist uns geblieben
an unsre Jugend und an Freud und Leid
Unsre Heimat, die wir immer lieben
bist Du, Wilhelmsthal, so unerreichbar weit


Oto dowód, że nawet taka mała miejscowość może stać się czyimś natchnieniem. Postaram się zamieścić tu wkrótce tłumaczenie tego utworu, kiedy już je opracuję.

wtorek, 22 grudnia 2009

Jasełka

Wczoraj w naszej szkole odbyła się Wigilia szkolna z jasełkami, którą przygotowali uczniowie pod czujnym okiem pani katechetki. Uczestniczyli w niej nie tylko uczniowie i kadra nauczycielska, ale także rodzice, mamy, którym udało się dotrzeć mimo tak dużego mrozu i nasz pan radny Henryk Sielski. Podobno miał być także wójt, dlatego też imprezę przeniesiono z piątku. Zabrakło też niestety księdza proboszcza. Miałam możliwość obejrzeć to przedstawienie, tym bardziej, że pomagając w przygotowaniach stroju Smerfetki byłam bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądać. Wypadło świetnie. Scenariusz jak na jasełka bardzo oryginalny. Wprowadzono postacie z baśni, które przychodziły do stajenki składając Dzieciątku swe skromne dary. Każdej kolejno pojawiającej się osobie towarzyszyła „kolęda” opowiadająca o jej losie. Oprócz wspomnianej już Smerfetki, za którą przez jakiś czas podążał Klakier, byli też Jaś i Małgosia, Dziewczynka z zapałkami, Czerwony Kapturek, Pinokio, Rybak ze Złotą Rybką, Calineczka, Kopciuszek i Sierotka Marysia. Wszystkie dzieci w świetnych strojach, pięknie przerobione kolędy i dużo śmiechu – coś niesamowitego. Warto było zobaczyć coś takiego. Przedstawienie zakończyła wspólnie odśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy” i życzenia złożone przez panią dyrektor. Następnie wszyscy podzielili się opłatkiem i złożyli sobie życzenia. Przyszedł też Mikołaj z prezentami dla dzieci. Wyjątkowo miła atmosfera wprowadzająca wszystkich w ten bliski już okres świąteczny.

sobota, 19 grudnia 2009

Nowości

Na początku grudnia na jednym ze słupów przed szkołą zamontowano reflektor, który w nocy oświetla wieżę naszego kościoła. Bardzo ładny widok. Postarał się o to (jak ogłosił ksiądz proboszcz) nasz wójt. W planach przewidziany jest też podobno remont świetlicy przy remizie strażackiej. Miejmy nadzieję, że rzeczywiście przedsięwzięcie to się powiedzie.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Dzień Papieski

18 październnika w Szczytnie w Miejskim Domu Kultury miała miejsce uroczystość Dnia Papieskiego. Właściwie głównym punktem programu były występy laureatów konkursu, który odbył się 8 października. Przedstawicielka naszej szkoły podstawowej, Patrycja Sobotka, zajęła w tym konkursie pierwsze miejsce i na gali odebrała swoją nagrodę. Artykuł mówiący obszerniej o tej uroczystości jest zamieszczony w Kurku Mazurskim, więc nie będę tworzyć tutaj kopii, a jedynie zamieszczę sprostowanie dla zainteresowanych. Niestety nasi lokalni dziennikarze nie mają zwyczaju podawać rzetelnych informacji bez popełnienia błędów, których potem i tak nie poprawiają, bo przecież jaka to różnica? Pani Witkowska, ucząca w naszej szkole religii uczy także w szkole w Olszynach, nie w Szymanach, jak napisano w artykule.

czwartek, 24 września 2009

Dożynki, zawody strażackie, impreza wiejska

Tak się złożyło, że tego samego dnia, w niedzielę 20.09 przypadły wszystkie te „uroczystości”.
Nasza uroczystość dożynkowa miała miejsce w kościele. Właściwie była to tylko msza w intencji dożynek. Z niewyjaśnionych dla mnie przyczyn nie było w tym roku żadnych wieńców, ani chleba. Nie byłam akurat na tej mszy, dlatego nie wiem jak dokładnie to wszystko wyglądało. Szkoda mi tylko tych wieńców, zawsze ubarwiały całe to święto nawiązując tym samym do staroplskiej tradycji, jak na przykład w poprzednich latach takie oto wieńce:

Zdjęcie z 17.09.06 r., fot. S. Sobotka.

W kwestii zawodów strażackich odbyły się one w Jedwabnie. Konkurencje były nieco inne niż w dotychczasowych zawodach, w których wygrywała ta drużyna strażaków, która najszybciej przeprowadziła akcję gaśniczą. Z relacji o tegorocznych zawodach wnioskuję że tym razem decydowały także inne umiejętności, nie tylko szybkość ale i sprawność. Naszej dzielnej drużynie nie udało się stanąć choćby na podium. Zdobyli puchar, za samo uczestnictwo. Mimo to wszyscy doskonale wiedzą, że to nasza straż pożarna jest najlepsza w powiecie. Bez dwóch zdań.

Tego niedzielnego popołudnia mieszkańcy naszej wsi zebrali się przy świetlicy na rokrocznym "ognisku". To taka nasza spóźniona "majówka". Chyba nie skłamię, jeśli napiszę, że impreza była udana. "Tańce, hulanki, swawole" do późna wieczór, oczywiście zakrapiane, ale najważniejsza przecież jest integracja wsi i dobre samopoczucie jej mieszkańców. Szkoda tylko, że takie imprezy są jedynie raz w roku. Zdażały się wcześniej imprezy organizowane np. na Sylwester, z własnym "koszyczkiem", ale nie ma nawet co porównywać ich do takich ogólnowiejskich imprez, z wkładem finansowym gminy Szczytno. W tegorocznej imprezie uczestniczył nie tylko sołtys, ale także radny oraz Wójt i pani Skarbnik. Nie zabrakło muzyki, śpiewów. Dość miłe pożegnanie lata...